– kongres ShortCut Europe, 16-18 listopada 2011–

Kongres składał się z 7 paneli poświęconych następującym zagadnieniom:

       1. Instytucje i centra kultury wobec systemu.
       2. Edukacyjne „orientuj się!” – w poszukiwaniu utraconego uczestnika.
       3. Kultura jako przestrzeń wolności i anarchii.
       4. Polska wielokultura?
       5. Kultura i sztuka sięga bruku.
       6. Rozwój przez kulturę?
       7. Sieciowanie kultury. 

Opisy paneli:

1. Instytucje i centra kultury wobec systemu.

Aby zrozumieć, czym są dziś centra kultury w zachodnich demokracjach oraz w państwach postkomunistycznych, warto uświadomić sobie, w wyniku jakich procesów społecznych i politycznych powstały. Na zachodzie Europy były to w większości oddolne inicjatywy, formujące się na fali protestów 1968 roku, które następnie okrzepły i zaczęły otrzymywać dotacje publiczne. U ich zarania stała idea społeczeństwa otwartego, w którym kultura służy również zadawaniu niewygodnych pytań i kwestionowaniu zastanego ładu społecznego. W naszej części Europy centra kultury pod szczytnym hasłem niesienia kaganka oświaty dla ludu często stanowiły w istocie narzędzie propagandy. Zakładały bierny odbiór kultury wysokiej, ewentualnie działania imitujące pielęgnowanie tradycji kultury ludowej, co jednak w większości przyczyniało się do jej faktycznego uwiądu. Panel zostanie poświęcony prezentacji kilku modeli funkcjonowania centrów kultury w różnych kontekstach politycznych i geograficznych, ujawniając znaczenie warunków zewnętrznych dla kształtowania pewnych form kultury instytucjonalnej i pozainstytucjonalnej. Porównanie doświadczeń z krajów postjałtańskich, odwołanie do szerszego kontekstu europejskiego i przykładów spoza Europy pozwoli zastanowić się nad funkcjonowaniem kultury jako symbolicznego – systemowego bądź skierowanego przeciwko niemu – wyrazu myślenia. Chcieliśmy  w ramach tego panelu przyjrzeć się również eksperymentalnym rozwiązaniom z „nowego świata”, np. Ameryki Łacińskiej (gdzie począwszy od lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku podejmowano próby tworzenia centrów kultury w dzielnicach biedoty), Brazylii (gdzie wprowadzano budżety partycypacyjne, tzn. dające społeczności lokalnej realny wpływ na kształt budżetów przeznaczonych na kulturę).

2. Edukacyjne „orientuj się!”. W poszukiwaniu utraconego uczestnika.

W każde działanie edukacyjne wpisana jest określona wizja jego odbiorcy – najważniejszego uczestnika projektu; działanie edukacyjne rozgrywa się wszak zarówno dla niego, jak i poprzez niego. Czy jednak strategie projektowania odbiorcy przez instytucje kultury są przemyślane? Czy podczas kolejnych zmagań o poszerzenie granic aktywności kulturalnej nie giną jej potencjalni uczestnicy? Kim jest „utracony widz”, którego instytucje kultury powinny odzyskać?

Jest nim z pewnością każdy odbiorca mniej lub bardziej świadomie wykluczany, z różnych względów pozostawiony na marginesie aktywności kulturalnej, pominięty i niechciany. Jest nim ten, kto zamknięty jest w stereotypie, że działanie w kulturze jest domeną nielicznych, a sztuka – językiem przypisanym sferze tzw. kultury wysokiej. Kolejną grupę widzów do odzyskania stanowią widzowie niepokorni, niechętni wobec wizji wtłaczania ich indywidualności w wyznaczone granice zachowań, które każdy projekt edukacyjny mniej lub bardziej rygorystycznie określa. Wreszcie, widz utracony to wierny odbiorca kultury, stały uczestnik projektów edukacyjnych, o którego instytucje kultury przestały już zabiegać.

O odzyskanie tak szerokiego grona utraconych widzów instytucje kultury raz po raz podejmują starania. Coraz częściej porzucają sztywne wyobrażenie uczestnika aktywności kulturalnej, uniemożliwiające dostęp do działania osobom, które przekraczają wyznaczoną granicę wiekową, mieszkają na peryferiach, posiadają zbyt niski poziom wykształcenia czy niedostateczną sprawność psychofizyczną. W jaki sposób jednak realizować działania skierowane bezpośrednio do osób do tej pory wykluczanych, by nie potwierdzać tym samym zastanego porządku i poprzez umiejscowienie tych działań na marginesie aktywności kulturalnej nie pogłębiać ich społecznej stygmatyzacji? Jak prowadzić projekty wspólnie z tymi odbiorcami, nie zaś dla nich lub o nich? Jak przekształcić tradycyjny model obcowania z kulturą na zasadzie biernego i uświęconego odbioru w formę otwartą, dialogiczną, angażującą, zachęcającą do spotkania, prowokującą do samodzielnych poszukiwań? I wreszcie – jak tego rodzaju działania skierować „do każdego”, traktowanego nie jako anonimowy członek zbiorowości, ale jako „każdy” zindywidualizowany, którego siła drzemie w stałym odkrywaniu pokładów własnych możliwości?

3. Kultura jako przestrzeń wolności i anarchii.

Kultura jako przestrzeń wolności i anarchii to zagadnienie, które w naturalny sposób rozwija tematy podejmowane w panelu „Kultura i sztuka w służbie systemu i przeciw niemu”. Sprzeciw wobec mainstreamowych projektów kulturalnych w znaczący sposób kształtował życie kulturalne w okresach zniewolenia systemowego. Jakie znaczenie jednak przyjmuje to pojęcie w momencie budowania społeczeństwa demokratycznego, obywatelskiego? Wolny rynek, wolny handel, wolne wybory, wolna licencja, wolna sztuka, wolna wola… Problem wolności powraca w nowym kontekście i z nowymi pytaniami, ukazując współczesne oblicza tego zagadnienia. Dyskutowany problem zmagań z kwestią praw autorskich i podejmowane próby „uwolnienia dzieł” stale kontrowane są przez zarzut promowania piractwa. Trzeci sektor, z definicji oddolny i niezależny, boryka się z problemem tzw. „grantartu”, w znaczny sposób podważającego jego suwerenność. W jakich typach działania realizuje się zatem dziś wolność i opór? Czy anarchistyczna subwersja ciągle dzieje się na obrzeżach, czy może wchłaniana jest przez główny obieg? Jak pryzmat problemu wolnej kultury determinuje dziś pytanie o kulturę jako przestrzeń dla ekspresji „mojej” wolności?
 
4. Polska wielokultura?

W wielu debatach poświęconych zagadnieniom wielokulturowości pojęcie to opiera się na tzw. „faktycznym” wymiarze zróżnicowania społeczeństwa, wynikającym z odmienności etnicznej czy religijnej. Jednak, jak zauważa część badaczy, wielokultura zachodzi również na poziomie świadomości społecznej, gdy na gruncie codziennym ludzie zauważają różnice między sobą i sąsiadami, gdy dostrzegają inne wartości jako istotne. Odwołując się do terminologii Marca Auge’a, są to dwie różne perspektywy widzenia „obcego”: obcego dalekiego (przedstawiciela odrębnego etnosu) i obcego bliskiego, który może być mieszkańcem innego osiedla czy reprezentantem odmiennej grupy społecznej. Również badacze polscy coraz częściej przywołują kategorie wielokulturowości czy wieloplemienności, mówiąc o odmiennych kulturach poszczególnych środowisk czy warstw społecznych, przejawiających się w specyfice form komunikacji, odmiennej konstelacji symboli czy modeli zachowań uznawanych za „swoje”. Takie podejście wydaje się szczególnie istotne w kontekście opisu kultury dość jednolitej etnicznie, jak jest w przypadku Polski. Dostrzeżenie jej heterogeniczności  – np. w odniesieniu do zagadnienia awansu społecznego – pozwoli zauważyć również pewną formę asymetrii, zawartą w relacjach między owymi kulturami, odmiennych sposobach „praktykowania” własnego modelu świata. Zagadnienie to stanowi ważne wyzwanie dla edukacji kulturalnej, poszczególne kultury nie stanowią bowiem zamkniętych całości; funkcjonują wśród innych i wobec innych; próbując zdefiniować swoje granice, stale się przenikają; aspirują do siebie, bądź też, zderzając się ze sobą, dążą do konfrontacji.

5. Kultura i sztuka sięga bruku.

„Kultura i sztuka sięga bruku” to w przewrotny sposób zadane pytanie o rolę kultury i sztuki pozainstytucjonalnej, dziejącej się w przestrzeni publicznej. Zauważalny od pewnego czasu wzrost zainteresowania sztuką w przestrzeni publicznej wskazuje, że artyści nieustannie poszukują nowych miejsc komunikacji, wykraczających poza tradycyjną przestrzeń white-cube’a. Tzw. „reach out” publiczności zwiększający ich uczestnictwo w sztuce poprzez bezpośrednią konfrontację, lokalizowanie sztuki poprzez odwołanie się do określonego wycinka tkanki miejskiej i doświadczeń lokalnej wspólnoty, z pewnością umożliwia poszerzenie pola wzajemnych interakcji między twórcą i odbiorcą. Poddawanie miasta artystycznej transformacji, próby jego „odzyskania” konotują jednak pytanie o szersze znaczenie tego pozainstytucjonalnego kontekstu zdarzeń, mianowicie o znaczenie samego pojęcia tego, co „publiczne”. Jeśli zgodnie z niektórymi stanowiskami celem sztuki publicznej jest budowanie definicji przestrzeni publicznej, szczelina interpretacyjna, jaką tworzy brak jasnych przepisów sankcjonujących ową „publiczność”, otwiera pole do stałej renegocjacji tego pojęcia. Czy przestrzeń publiczna należy do wszystkich? Czy jest Twoja, nasza wspólna, a może niczyja? Czy jeśli miałbym być jej współwłaścicielem, mogę swobodnie ją współtworzyć? Czy przestrzeń publiczna okazuje się w realizowanych projektach artystycznych dialogiczną potencjalnością, otwierającą pole dla równej i wolnej wypowiedzi, czy też jest to przestrzeń podlegająca hierarchiom władzy, mechanizmom wykluczenia?
 
6. Rozwój przez kulturę?

O kulturze często mówiło się jako sferze „niedochodowej”, niegenerującej żadnych wymiernych korzyści, wymagającej dotacji. Było to związane w dużej mierze z postrzeganiem „rozwoju” przez pryzmat zmian modernizacyjnych oraz z faktem, że projekty realizacji programów rozwojowych próbowano przeprowadzić w większości z pozycji centrum. Dostrzeżona jakiś czas temu fasadowość tego typu programów, nieznajdujących oparcia w istniejących lokalnie warunkach społecznych czy ekonomicznych, oraz zauważony brak lokalnych „agentów zmiany”, przeformułowały sposób myślenia o „zmianie”: z modelu centralnego na koncepcję rozwoju lokalnego. Zaczęto podkreślać znaczenie oddolnych aktywności społeczności lokalnych, odwołujących się do specyfiki danego miejsca. Znaczenie kultury dla rozwoju nie jest już kontestowane; panuje ogólna zgoda, że kultura, która wykracza poza utrwalanie zastanego porządku i ładu społecznego, która aktywizuje, uczy innowacyjności, uczy żyć świadomie, twórczo wpływać na swoje życie i otaczającą rzeczywistość, tworzy przestrzeń i warunki dla społecznego i ekonomicznego rozwoju. Wykształcenie, umiejętności, rozwój talentów nie tylko daje jednostce większy dostęp do „bycia”, ale posiada też konkretną wartość, będącą istotniejszym czynnikiem procesu zmiany niż kapitał w sensie środków produkcji: przyczynia się do budowania społeczeństwa świadomego, zmniejszenia dysproporcji społecznych, kreuje potencjał intelektualny społeczności lokalnych, zwiększa przestrzeń komunikacji, a na poziomie ekonomicznym – kreuje przemysły kulturowe, tworzy rynek pracy, przyczynia się do zmiany wizerunku regionów etc. Jeśli zatem przyjąć, że dla społeczeństwa postspołecznego – na co wskazuje m.in. Alain Tourain – kultura jest przestrzenią o strategicznym znaczeniu rozwojowym, warto powrócić do pytań o znaczenie owego „rozwoju” w kontekście budowania społeczeństwa otwartego, demokratycznego. Warto przy tym uwzględnić dokonywane przewartościowywanie kategorii „lokalności”, która w warunkach globalizacji nie realizuje się już w prostym przełożeniu na wspólnotę miejsca.

7. Sieciowanie kultury.

Jeżeli założyć, że każda instytucja kultury działa nie w izolacji, lecz w sieci społecznych i kulturowych powiązań, udział w dyskusji publicznej na temat stawianych sobie zadań – wraz z innymi organizacjami i w relacji do nich – wydaje się naturalną konsekwencją przyjęcia owego partycypacyjnego modelu kultury. Jest to tym istotniejsze, że sektor kultury jest przestrzenią podatną na zagrożenia, stale zmagającą się z koniecznością walki o „widzialność” i słyszalność jego głosu. Jaką rolę w dążeniu do wzmocnienia wspieranych przez poszczególne organizacje idei może odgrywać budowanie różnorodnych platform współpracy? Na jakim poziomie te związki mogą się realizować i jakie cele sobie wyznaczać? Jak stworzyć sieć, która, opierając się na realnej interakcji, przyczyni się do równie realnej zmiany? Zagadnienia te zostaną rozpatrzone na kilku poziomach: od współpracy na poziomie makro (międzynarodowe sieci reprezentujące określone typy organizacji kulturalnych) poprzez poziomy mikro – sieci krajowych i środowiskowych, dążących do osiągnięcia wspólnych celów. Możliwe formy współpracy: geograficznej, strukturalnej, problemowej, inkluzywnej, ekskluzywnej etc. zostaną omówione na podstawie doświadczeń funkcjonujących już platform. Rozpoznania te staną się przyczynkiem do przyjrzenia się scenie polskiej, na której idea sieciowania ciągle mierzy się z pewną dozą nieufności, wynikającą z ciągle silnego „myślenia konkurencyjnego”, niemocy samoorganizacji lub trudności w przełożeniu idei sieciowania na pole działań. Przykłady młodych inicjatyw z tego zakresu staną się przyczynkiem do dyskusji na temat potrzeby i możliwości stworzenia ogólnopolskiej sieci centrów kultury.